Od zera do bohatera! To historia Patryka ,który zgłosił się do mnie biegając z trudem 37′ / 5km.
Jak wielu biegaczy Patryk zastanawiał się na początku czy trener z tak dużymi sukcesami jest odpowiednią osobą dla niego skoro biega tak wolno. Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta. Im większy poziom sportowy trener prezentował tym większe doświadczenie i wiedzę posiada. Nie jest to oczywiście reguła ale statystycznie tak to na pewno wygląda. Szczególnie w przypadku trenera ,który nie tylko był zawodnikiem ale studiował dodatkowo wychowanie fizyczne i posiada dyplom trenera. Tutaj chodzi przede wszystkim o zdrowie. Osoba bez odpowiednich kompetencji może doprowadzić nas do kontuzji, przetrenowania czy problemów zdrowotnych. Jest to szczególnie ważne w tych czasach gdy zawód trenera został wyzwolony i nie trzeba posiadać żadnych kompetencji aby prowadzić innych ludzi a certyfikaty trenera można zdobyć po kilkudniowych kursach.
Patryk zgodził się ze mną i rozpoczęliśmy współpracę. Z uwagi na słabą kondycję w pierwszych miesiącach współpracy realizowaliśmy wyłącznie marszobiegi. Sukcesywne i stopniowe zwiększanie obciążeń pod moją kontrolą sprawiło ,że po 4 miesiącach treningu Patryk przebiegł półmaraton w 2.03′ a później było już tylko lepiej!
Jak Patryk sam zauważył w wystawionej opinii dodatkowym wyzwaniem w naszej współpracy było dopasowanie treningów pod jego tryb życia. Wbrew pozorom to jest coś co naprawdę łatwo jest odpowiednio zaplanować pod warunkiem ,że kontakt stoi na odpowiednim poziomie. Pracowałem już z wieloma lekarzami mającymi dyżury, pilotami latającymi po Świecie i zmieniającymi cały czas strefy czasowe czy osobami pracującymi w trzyzmianiowym systemie i wiem ,że dla chcącego nic trudnego! Szczególnie jeśli spotkają się dwie odpowiednie osoby ,które są wystarczająco zmotywowane, ja na pewno jestem!