Aktualności

  •           Stojąc na linii startu 4. Dziesiątki Wroactiv byłem zrelaksowany ale i skupiony na czekającym mnie wyzwaniu. Każdy start we Wrocławiu wzbudza we mnie dodatkowe emocje ze względu na łączące mnie z tym miastem więzi. Przez ostatnich kilka tygodni czułem na sobie sporą presję wynikającą ze słabego startu kontrolnego w połowie lutego podczas Biegu Urodzinowego w Gdyni. Dużo czasu zastanawiałem się dlaczego tamten bieg wyszedł tak słabo i co było tego przyczyną. Na dokładkę obok mnie stał mistrz Polski na 10 000m Tomasz Grycko ,który pokonał mnie wtedy różnicą aż 38",a mi przecież zależało na zwycięstwie w swoim mieście. Mimo obecności mocnych rywali skupiłem się na sobie. Wiedziałem ,że jeżeli doszedłem do siebie to tym razem bieg może wyglądać trochę inaczej inaczej...

  •         Start z orzełkiem na piersiach to zawsze wielka odpowiedzialność. Towarzyszy temu dodatkowa dawka emocji, napięcia ale również i poczucie pewnej nobilitacji. Takie uczucie mam odkąd pojechałem na swoją pierwszą imprezę międzynarodową - Mistrzostwa Świata Juniorów w Biegach Przełajowych w 2005 roku. Gdy biegnę w koszulce z godłem narodowym zawsze jestem w stanie dać z siebie trochę więcej...        

     

  •  

     

            Ciężka praca na treningu oraz cierpliwość nie dadzą Tobie gwarancji osiągnięcia sukcesu, mimo wszystko osiągnięcie go bez ich udziału jest wręcz niemożliwe. Przez wiele miesięcy starałem się znaleźć wyjście z marazmu w jakim tkwiłem, mimo wszystko nawet przez chwilę nie przestawałem ciężko trenować oraz nie traciłem cierpliwości. Mój upór został nagrodzony w miniony weekend podczas maratonu w Turynie gdzie osiągnąłem metę jako drugi zawodnik. Przebiegnięcie całego dystansu zajęło mi 2.14'40", co pozwoliło mi na wywalczenie tytułu Wojskowego Mistrza Świata !

  •           Nie ukończyłem Biegu Św. Dominika, tym samym po raz pierwszy wracam z Gdańska bez medalu Mistrzostw Polski w biegu na 10km. W lipcu trenowałem solidnie i udało mi się zbudować dobrą formę o czym świadczą bardzo udane treningi. Zabrakło niestety trochę szczęścia...

  •           O tym ,że maraton nie jest tak prostą konkurencją, jak twierdzi najlepszy polski trener Zbigniew Król, świadczy fakt ilu wybitnych biegaczy ma ogromne problemy z tym dystansem i osiąga wyniku dużo słabsze od ich potencjału. Przykładami mogą być Craig Mottram ( 2.28" - Londyn 2016), Andea Lalli ( 2.17'12" - Nowy York 2015), Chris Thompson (2.15'05" - Londyn 2016). Lista mogłaby być naprawdę długa... Powody porażki są zawsze inne i złożone, istotny jest jednak fakt ,że maraton nie wybacza błędów. Niestety w moich przygotowaniach nie wystrzegłem się błędów i dołączyłem do grona osób ,które maraton ustawił w szeregu... 

     

     

  •               Kolejny cykl olimpijski pomału się zamyka. Do końca okresu kwalifikacji zostało już niewiele czasu. Dwa kolejne miesiące będą decydujące dla maratończyków starających się o spełnienie swoich marzeń. Najbliższe starty zweryfikują kto najlepiej przepracował wspomniany okres oraz kto miał trochę więcej szczęścia podczas wybranego przez siebie maratonu. Ostatnie sezony były dla mnie bardzo trudne i w konsekwencji spowodowały stagnację wynikową. Wymusiło to na mnie podjęcie trudnej decyzji aby zagrać va banque...

  •           Jak co roku sezon zakończyłem udziałem w trzebnickim biegu sylwestrowym. Jest to więc odpowiedni moment na podsumowanie minionego roku, w którym było sporo wzlotów jak i upadków. Sezon przedolimpijski jest dla każdego sportowca bardzo ważny pod kątem wypracowania pewności siebie oraz wiary w osiągnięcie końcowego sukcesu, którym dla mnie byłaby kwalifikacja do Igrzysk Olimpijskich w Rio. Cztery lata temu zabrakło minuty do spełnienia marzeń, osiągnięty jednak wynik 2.11'34" jest zaledwie o cztery sekundy gorszy od tegorocznego standardu na IO. Zapowiada się więc ciekawy sezon.

     

  • Okres przejściowy ( roztrenowanie) to czas ,który powinniśmy przeznaczyć na odpoczynek, regenerację, trening zastępczy oraz nabranie sił i chęci przed kolejnymi ciężkimi przygotowaniami. Najczęściej jest to okres wypełniony labą oraz codziennymi obowiązkami. Czy słusznie? Jak wygląda okres przejściowy wyczynowca? Okazuje się ,że również zawodowcy często stawiają na labę. Jest to na pewno uzależnione od indywidualnych potrzeb danej osoby oraz od stopnia zarówno fizycznego jak i psychicznego zmęczenia. Ja w tym okresie na pewno się nie nudzę !

  • Gdy mija tak dużo czasu od udziału w ostatnim maratonie jak w moim przypadku, masz prawo się stresować. Czujesz się jakbyś poznawał tę konkurencję od nowa, towarzyszy tobie ogromny stres, masz duże oczekiwania oraz wiele obaw. Wiesz ,że wypadłeś z maratońskiego rytmu. Po dwóch latach ponownie stanąłem na starcie maratonu. Postawiłem sobie od razu najwyższy cel z możliwych, uzyskanie minimum kwalifikacyjnego na Igrzyska Olimpijskie w Rio. Zmuszało mnie to do pobicia rekordu życiowego przynajmniej o 4 sekundy ( 2.11’34” - 2012). Niby niewiele, ale samo powtórzenie wyniku na tym poziomie jest zadaniem wystarczająco trudnym.

  •           W myśl powiedzenia ,,Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma” uważam zdobycie brązowego medalu Mistrzostw Polski w Półmaratonie za sukces. Moim celem niewątpliwie był zdecydowanie lepszy wynik na mecie, który miał się przełożyć na inny kolor medalu. Niestety plan to jedno, a możliwości to drugie…